|
|
Autyzm diagnoza
U wielu dotknietych chorobą autyzmu dzieci jest coś nie w porządku pod względem medycznym. Ściślej rzecz ujmując, występuje u nich wiele nieprawidłowości. Jednak autorytety naukowe cały czas definiują autyzm jako zaburzenie umysłowe, w oparciu li wyłącznie o obserwację. "Zaburzenie spektrum chorych na autyzm opisuje się jako kolekcja zachowań kierujących na społeczne, komunikacyjne i behawioralne zaburzenia lub atypowość. Najistotniejsze cechy spektrum to zaburzenie dwustronnych interakcji społecznych, opóźniony lub niekonwencjonalny sposób komunikowania się , a oprócz tego ograniczone albo powtarzalne wzorce zachowań". Jednak po wysłuchaniu głosów tak wielu rodziców, wydaje nam się, że niewłaściwości natury medycznej towarzyszą chorobie autyzmu tak w większości wypadków, iż pominięcie ich jako objawów towarzyszących tej chorobie byłoby istotnym uchybieniem. Oto przykłady listów do rubryki "Wiek Zaburzenia autyzmu": Ze zadowolonego młodziaka - zmienił się (po regresie) w nieszczęśliwe dziecko. Spał niedużo, krzyczał, płakał. Nabawił się alergii, przeszedł szereg infekcji uszu i klatki piersiowej. Zachorował na przewlekłą biegunkę. Nasz syn miał m.in. pasożyty w jelitach, bakterie powodujące chorobę wrzodową, niedobór cysteiny i cynku . Prawie każdy lekarz mógł to wykryć za radą odpowiednich testów. Nikt się tego nie podjął. Kiedy zaczęliśmy leczyć własnego syna, jego stan znacząco się naprawił. Miał częste wysypki i nawroty infekcji na skórze i genitaliach, a również uporczywą biegunkę. Przeszliśmy gehennę z lekarzami, starającymi się wykryć efekty tych utrzymujących się poprzez długi okres czasu zaburzeń. Ani jedna osoba nie znalazł odpowiedzi. Raz nawet powiedziano mi: "wszystkie dzieciaki ze spektrum mają biegunki. Taki jest zwyczajnie zaburzenie autyzm". Bartek cierpi równocześnie na niedoczynność tarczycy, podwyższony poziom cholesterolu i triglicerydów we krwi, podwyższony poziom insuliny we krwi, niski poziom hormonu wzrostu i niespecyficzne zaburzenia metabolizmu, niespecyficzne zaburzenia metabolizmu, niski poziom hormonu wzrostu, zwiekszony poziom cholesterolu i triglicerydów w krwi U naszego syna zdażają się poważne problemy autoimmunologiczne (zapalenie okrężnicy lub rozrost guzkowy jelita krętego, choroba autoimmunologiczna tarczycy), dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego (złe wchłanianie), kwestie endokrynologiczne (niedobór hormonu wzrostu) , a oprócz tego metaboliczne (niski poziom insulinopodobnego czynnika wzrostu). Neurolog jedynie "doczepił" mu etykietkę problemu autyzmu - bez żadnych badań i w całkowitym oderwaniu od jego stanu zdrowia. Jedyne, co go zainteresowała, to czy dziecko spełniało kryteria DSM-IV. Natomiast problem autyzm nie opisuje stanu mojego syna, a co gorsza, w żaden sposób nie wychodzi naprzeciwko jego potrzebom, ani mu nie pomaga. Jak do tej chwili, nasza lekarka leczyła niewiele dzieci z chorobą autyzmu, natomiast, pomiędzy 50, jakimi się zajmowała, pięcioro miało guza przysadki. Mój syn jest jednym z nich. We pierwotnych badaniach nasza lekarka spostrzegła, że u większości jej pacjentów z chorobą autyzmu występuje niedobór hormonu wzrostu, wydzielanego poprzez przysadkę mózgową. Wysunęła więc teorię, że chociaż w większości sytuacji tym dzieciom nie brak postury, to jednakże z jakiejś przyczyny wytwarzają one niewystarczające ilości hormonu wzrostu. U Kristen widzimy dziwne zaburzenie krwi o nieznanym pochodzeniu. Występuje u niej makrocytoza (powiększone czerwone ciałka krwi), którą zauważono, gdy zaczęła u niej spadać liczba krwinek białych. Źródłem schorzenia jest jej układ immunologiczny z wahającymi się poziomami immunoglobulin IgG. Moje dziecko ma objawy zapalenia stawów, kłopoty z przełykaniem, dylematy z oczami, z układem pokarmowym, dylematy psychologiczne... a co najgorsze - padaczkę. Stan zdrowia mojego syna jest poważny i niewiele który lekarz potrafi mu pomóc. Uważam, że istnieje wysoka korelacja pośród alergiami pokarmowymi a autyzmem, nie wspominając o alergiach, takich jak uczulenie na orzeszki ziemne, którego występowanie u naszych dzieci nieustannie rośnie. W każdym momencie się zastanawiałem, dlaczego nie mówi się o tym w mediach. żadna osoba nie wie również, skąd bierze się ten wzrost częstości alergii pokarmowych; wiadomo jednakże, że powodują one pobudzoną aktywność naszego systemu immunologicznego. Jestem rodzicem 30-letniego mężczyzny z autyzmem, który dzisiaj cierpi na poważne zapalenie stawów ramion i rąk, tak bardzo, że wciąż przytrzymuje sobie prawe ramię - lewą ręką. Te wszystkie choroby nadal przewijają się w listach. Wręcz z najwcześniej wymienianych przypadków - z lat trzydziestych - przebija niezwykły splot schorzeń. Leo Kanner, wybitny psychiatra dziecięcy własnych czasów, gromadził informacje na temat wszystkich spersonalizowanych pacjentów w Johns Hopkins University w Baltimore. Można w nich dzisiaj przeczytać nt. pierwszych 11 przypadków: "Donald T. (1-szy chory Kannera z 1938 roku) przechodzi poważny atak młodzieńczego zapalenia stawów, zaś inne dziecko cierpi na nawracające infekcje ucha środkowego, jeszcze inne - zapalenia migdałków - a wszystko są to problemy immunologiczne". "Niestety - brak pełnego obrazu i historii chorób. Z pewnością wyżej opisanych problemów nie uznawano za część zaburzenia autystycznego; dopiero w ostatnim czasie (ostatnie 15 lat) zaczęto przeanalizować biologię zaburzenia autyzmu. Szkoda, że nie mogliśmy dotrzeć do tej ważnej treści klinicznej". Na dzień obecny posiadamy taką sposobność: archiwa Hopkins być może zawierają nie tylko bardziej szczegółowe zapisy dotyczące owych 11 przypadków, ale także ponad 150 innych, zdiagnozowanych przez Kannera w ciągu kilku kolejnych dekad. Naszą prośbę o wgląd do tych zapisów komisja ochrony prywatności Uniwersytet Hopkins odrzucił ze względu na ochronę prywatności oraz kwestie techniczne. Możliwe, że Hopkins, który otrzymał miliony dolarów na zbadanie prawdopodobnych przyczyn autyzmu, konstatuje przeprowadzenie takich badań z prywatnej inicjatywy - szczególnie po opublikowaniu przez nas informacji, że autyzm u Donalda T. uległ znacznej poprawie po wyleczeniu młodzieńczego zapalenia stawów za poradą soli złota. Ten fakt - o którym poinformował nas we wrześniu brat Donalda z miasta Mississippi, gdzie nadal obydwaj mieszkają - najprawdopodobniej nie został odnotowany w archiwach tych wczesnych przypadków. Tak czy inaczej, może to wskazywać na współwystępowanie problemów medycznych i umysłowych już od najwcześniejszych przypadków zaburzenia autyzmu. Mówiąc krótko, może to oznaczać, że już od samego początku istniały dowody na to, że choroba autyzm jest bardzo często chorobą całego organizmu, co z kolei może ułatwić wykrycie jego przyczyn i opracowanie skutecznego leczenia. A ten 30-letni autysta, który współcześnie tak cierpi z powodu zapalenia stawów, że cały czas sobie przytrzymuje ramię - czy nie jest medycznym "następcą" Donalda T., cierpiącego na młodzieńczą odmianę tego schorzenia w 1947? Czy mógłby mu pomóc ten sam metodę leczenia? Oto początek wiadomości elektronicznej, jaka nadeszła w tym tygodniu od Michaela F. Wagnitza, naukowca chemika na uniwersytecie w Wisconsin: "zaburzenie autyzm to termin używany w celu opisania stanu wpływającego na układ immunologiczny, pokarmowy , a ponadto na ośrodkowy układ nerwowy". W oparciu o nasze ograniczone, nienaukowe i wyrywkowe doświadczenia, wydaje nam się, że jest to bardzo sensowny opis wielu przyczyn choroby autyzmu.
http://reda.na-blogu.pl/?p=60766
![]() data dodania wpisu: 18-06-2011
Keywords: Choroby , choroba , leczenie, medycyna, zdrowie
|
Google IP : |
MSN IP : |
Yahoo! IP : |
Google BL : |
MSN BL : |
Yahoo! BL : |
wpis umieszczony jest w podkategoriach:
tagi:
3
0
0
0
0
0
